Sonety — II
Translated from English by Zofia Reutt-Witkowska
Lecz w całym świecie Bożym troje tylko słowoSłyszało, któreś wyrzekł, — Bóg, prócz mnie i ciebie!Odpowiedziało jedno... Bóg przemówił w niebie...I klątwę Swoję mroczną złożył tak surowo
Na me powieki, jakby skarać chciał za owoWidzenie cię, — iż nawet w śmiertelnej potrzebieCiężar skonu mniej stłoczy wzrok mój i pogrzebieMniej głęboko. „Nie“ z Bożych ust gdy grzmi nad głową,
Gorsze niżeli z inszych wszystkich, O mój drogi!Ludzie nie poróżniliby nas waśnią świata,Morza nie odmieniły, nie zgięły burz trwogi;
Dłoń się z dłonią pomimo gór zapory splata:I, choć między nas nieba roztoczą swe progi,Tem do gwiazd rychlej trafi ślubowań objata.
Comments
Loading comments…