Sonety — XLII
Translated from English by Zofia Reutt-Witkowska
„Przeszłych dziejów nie spisać mi w Przyszłości mojej”Napisałam tak niegdyś; anioł-stróż promienieÓcz swych ku niebu posłał, usprawiedliwienieSłowom znachodząc w ciszach Obłocznych Podwoi.
Spojrzę... aż tu, na miejscu anioła, ktoś stoi:Z aniołami w przymierzu — ty! Wnet się przemienię,W rychłą pociechę długie obracam cierpienie;Gdy w oczach twoich ból się lat ciężkich ukoi,
Kij pielgrzymi rozkwita, w perłowej odzieżyRannych ros oplecie się liśćmi zielonemi.Zwój kart, dumaniem długiem zmięty, próżno leży:
Nie chcę życiem ubiegłem podzielić się z niemi;Ty epigraf przyszłości mojej napisz świeży,Aniele, nieczekany już więcej na ziemi!
Comments
Loading comments…