Zwycięzca Hippodromu

Pędzim. Pył mglisty zrywa się w kręg świata,Jak dym, gdy buchnął wiatr w zgliszcze. —Tunika wzdęta, furcząc w tył ulata,W rozwianych włosach wiatr świszcze.

Ha! lecę pierwszy — inni — w błysk piorunaTuż za mną; szał mnie pochwyca...W drżącej się dłoni pręty lejc, jak struna,Bicz śmiga jak błyskawica.

W oczach się mroczy, w uszach szum. O mojmojeWichrokopytne bieguny!Feba słoneczny owies wam! wód zdroje(Płynące srebrem w blask Luny!)

Pięć wołów w cześć twą jak stanę przy kresie,Herkulu, możny półboże!Dziesięć! dwadzieścia! Dwieście! HerkulesieSpiesz, bo zapóźno być może!

O! tam w tunice z śniegu, czarnobrewa,Ściga mnie wzrokiem Neera.Zarumieniona rąbkiem z mgły powiewaSerce jej w piersi zamiera.

O słodka Wenus! Bogi wielowładne!Och! Wy mnie wspomódz zechcecie!O Ceusie! Ceusie! Niechaj trupem padnę,Bylebym upadł przy mecie!

Och ten tuż za mną — pędzi znakomicie,On mię dosięgnie — przeniesie.O wichry moje! toż w miejscu stoicie?O Ceusie! o Herkulesie!

Dopędza — równie prawie już... o Bogi!Toż wy mię odstępujecie?Stój! Stój! Zawadzi!... Trzask! Och cios był srogi.Ha! alem upadł przy mecie!...

O! wstać nie mogę... krew -— ból... Sprzęg wichrowyOstatki wozu w dal miota...Gońcie je — w winie skąpać je! PodkowyZ szczerego ulać im złota!

Ha! Co? jam pierwszy — prawda! Śmiech mię szczeryGdy w tył pamięcią pogonię..Co? tylko żebra? — Co? i tylko cztery?Dawajcie wieniec na skronie...

O piękna moja! Wstrzymaj łzy niewieście.To, co na skroni mej było,To może spocząć u twych stóp, a wreszcieChoćby nad moją mogiłą.

Comments

Loading comments…