Erotyk (Przysiecki, 1921)
Czarne ogrody wtedy nocąWiatr rozkołysał w całem mieście,Pocoś ty do mnie przyszła pocoI gdzieś zdobyła o mnie wieści?
W smutku przeczułem cię głębinach!...Gdy pustych kątów tkliwe mroki,Koiły serce w burz godzinach,Na schodach brzmiały twoje kroki.
Wtedy słyszałem, pełen lęku,Jak ktoś biletu na drzwiach szukaI już trzymając klamkę w rękuCicho, tak cicho puka, puka...
Gdy pani smutnych serc, rozpusta,Sny o czemś lepszem popaliła,Nocą szeptały mi twe usta,Żeś mi to wszystko przebaczyła.
I płacz twój cichy był nade mnąW noce jesienne, noce słotne,Kiedy w przeznaczeń pustką ciemnąBłądziło serce me samotne.
Comments
Loading comments…