Lew stary (Kniaźnin)
Ktokolwiek z góry na dół upadnie,potrafi nad nim urągać się snadnielada szarganiec i lada chłystek.Ugięty wiekiem i zbolały wszystek,Lew stary niegdyś zapadł śmiertelnie:co pierwszy wszędy dokazywał dzielnie,ledwie ostatnim ziewał tylko duchem.Przychodzi Bawół, i nad słabem uchemryknąwszy strasznie, zawziętemi rogizada mu z boku cios srogi.
Za nim przypadnie i dzik zapalczywy,a pamiętając na krzywdy zadane,z gniewem zażartym utopi kieł mściwy,i sprawi w karku niedołężnym ranę.Potem koń wierzgnął i trąci po nodze;a więc i niedźwiedź uraził go srodze;tuż wilk i jeleń i lis nic dobregobije na króla swojego.Służalce przeszli i zdradni pochlebce,każdy się pastwi, każdy pana depce.Widząc i osieł, że Lew leży marnie,a tłok się nad nim urąga bezkarnie,kłapouch! i on też przytemtrąci go gnuśnem przez łeb kopytem.A tu już Lwisko umierając prawie,tak rzekło w licznej zajadłości wrzawie:»Niechajże mocnych rogi, kły, pazuryzniosłem; lecz kiedy obelgę odbieramod ciebie nawet, o hańbo natury!,dwakroć, zda mi się, umieram...«.
Comments
Loading comments…