Wilk i brytan (Kniaźnin, 1910)

Z tłustym wilk chudy brytanemRaz się spotyka, pachoł z mości panem,„Z czego ty — rzecze — na tym świecie żyjesz?„Jakim pokarmem tuk walnie utyjesz?„Ja, który więcej mam nad ciebie mocy,„W dzień co uchwycę i ukradnę w nocy;„A oto, biegnąc od chróstu do chróstu,„Srogi głód znoszę“. Pies tu nie po prostu:— „Otyłość moja niech, proszę, waszmości„Tej nie sprawuje zazdrości:„Możesz i waspan przyjść do tego stanu,„Bylebyś równie umiał służyć panu“.„A co jak?“ — rzecze — „Oto, żebyś wiernym„Był w nocy stróżem, a w dzień odźwiernym„Złodziejów straszył i z obcych nikomu„Nie dawał wstępu do pańskiego domu“.— „A jam — wilk rzecze — gotowy na to!„Teraz muszę śniegi, deszcze,„A cóż, ostry żywot jeszcze„W lasach i zimę i lato!„Toć leżeć i ja trafię pod dachem„I czasem kogo zgromić postrachem“.„To proszę z sobą! w zgodzie i weselu„Żyć sobie będziem!“ Gdy więc idą razem,Wilk u psa szyję przetartą żelazemPostrzeże: „A to skąd ci, przyjacielu?“ —„Nic to, — odpowie — to najmniej nie boli:„Cechać to tego, w którym żyję, stanu,„Przez co mojemu wierniej służę panu“.Zmieszany zwierz atoli:„Jakaż to, proszę, treść tego stanu?“

„Oto, żem żwawy, na dzień u łańcucha„W budzie przy wrotach spoczywać mi każą,„Bym za to, kiedy nastąpi noc głucha,„Biegał i czujną był strażą!„Używam wtedy! Przynoszą mi chleba,„Ze swego stołu pan mi rzuca kości,„Podaje sztuki czeladź jegomości...„Czegóż mi więcej potrzeba?„Tak ja, niejednym uraczony kęsem,„Syt sobie bywam polewką i mięsem;„A to bez pracy, tylko do półmiska„Nadstawię pyska“.„Dobrze! powiedzże mi teraz:„A wolnoż tobie tę służbę porzucić?“— „Co tego, to nie: chciałemci ja nieraz„I uciec, ale kazano się wrócić“.„Oho! inaczej ja mniemam:„Ciesz się, brytania, z takiej swojej doli!„Królem być nie chcę, jeśli być nie mam„Panem mej woli“.

Comments

Loading comments…