Śród lazurów się rozpływa...
Translated by Stanisław Budziński
Śród lazurów się rozpływaPromień słońca pałający.Na wzgórzu wietrzyk rozwiewaWarkocze wierzby płaczącéj.
Skowronek piosnkę swą dzwoniNa wyżynie niedościgłéj;Na badylach pośród błoniKołyszą się tłumnie szczygły.
Ot usiadłem w wonnym gaju,Gdzie dźwięczą nieuchwyconeSzmer owadów i ruczaju,I w tych dźwiękach błogo tonę.
I w mój umysł zanękanyZapomnienia spokój wita,I przyszłości niezbadanéjWidnokrąg nadzieją świta.
Comments
Loading comments…