Do mojéj matki
Translated by Michał Bałucki
Dziki to szał był, gdy się opuściłemMatko! — po świecie, po całym chodziłemSzukać miłości, zobaczyć gdzie ona,I miłość miłośnie objąć w me ramiona.
I po ulicach miłości szukałem —U drzwi, jak żebrak ręce wyciągałem,Żebrząc o serce takie, które kocha; —Dali nienawiść mi i śmiechu trocha. —
I wciąż chodziłem i szukałem przecie —I nie znalazłem miłości na świecie.Wróciłem chory; smutek w oczach miałem.
A tyś naprzeciw wyszła matko miła,I w łzie, co drżąca w twych oczach świeciła —Ujrzałem miłość, któréj tak szukałem!
Comments
Loading comments…