Panienka śpi w komorze...
Translated by Władysław Tarnowski
Panienka śpi w komorze,Drżący zagląda nów,Coś gra i dźwięczy na dworze.Ton walca budzi z snów...Muszę téż wyjrzeć oknem,Kto mi przerywa wczas,Tam z skrzypką szkielet straszliwyI gra i śpiewa wraz:Niegdyś mi taniec przyrzekłaś,Co był innemu dan,Chodź! dziś jest bal na cmętarzuChodź ! pójdziem razem w tan!Ton dziewcze rwie tak gwałtownie,Nęci! że rzuca dom,Idzie za śmiercią, co z skrzypkąPoprzedza w dziki ton!Smyczkuje, skacze i pląsaAż kłapie kość o kość,I błyska i kiwa czaszką,A za nim blady gość...
Comments
Loading comments…