Z rodziną mojej bogdanki

Translated by Aleksander Kraushar

Z rodziną mojej bogdankiRaz w drodześmy się spotkali...Siostrzyczka, ojciec i matka,Z radością mnie powitali...

Słyszałem słowa grzeczności,Czułéj przyjaźni tyrady,Mówiono: żem się nie zmienił,Żem tylko trochę jest blady...

Jam również pytał uprzejmie:Czy wszyscy w zdrowiu i w sile?...Pytałem nawet o pieska,Co umiał szczekać tak mile...

Potém rzuciłem znienackaO zdrowie lubéj pytanie...Na co mi dano odpowiedź:Że pani w innym jest stanie...

Choć wiadomością tak miłąByłem niezmiernie wzruszony —Prosiłem — by oddać paniMoje serdeczne ukłony...

Wtém, lubéj mała siostrzyczkaSzepnęła niepostrzeżenie:„Wiesz pan? pieseczek nasz wściekł się,Więc utopiono go w Renie...“

Ta mała — to obraz siostry,Szczególniéj uśmiech ma miły...A oczy jéj są też sameCo mnie w szaleńca zmieniły...

Comments

Loading comments…