Budownicy
Translated by Adam Pajgert
Wszyscy są losu budownikami,Co koło ścian czasu robią,Ci mur wielkimi wznoszą czynami,A ci swym rymem go zdobią.
Nic bezpotrzebnem, nic nie jest niskiem,Każdą rzecz miejsce uzacnia,Co się wydaje próżnym połyskiem,To całość wspiera i wzmacnia.
Na gmach, co wznosim, wielkie zasobyDostarcza czas nieprzebrany,Nasze dzisiejsze, wczorajsze dobyTo cegły do naszej ściany.
Buduj sumiennie, pracuj oględnie,Szpar nie zostawiaj w twej ścianie,Choć nikt nie patrzy, ty nie sądź błędnie,Że to ukrytym zostanie.
W rańszych dniach sztuki, u dawnych ludzi,Szła najstaranniej budowa,Mistrz przy najskrytszej cząstce się trudzi,Bo jej przed Bogiem nie schowa.
Pracujmyż dzielnie, o kazdej porze,Ukryty i oczywistyDom na mieszkanie stawiajmy BożePiękny, zupełny i czysty.
Inaczej życie jest budownikaJako w budowie szczelina,Przerwany szczebel, gdzie się potykaNoga, co w górę się wspina.
Budujmy nasze dzisiaj statecznieA o szerokiej podstawie,A nasze jutro zajmie bezpiecznieSwe miejsce, już samo prawie.
Tak tylko wzniesiem wieżę wysokąI okiem przejrzym z jej szczytówŚwiat, jak równinę jaką szeroką,I łuk bezkreśny błękitów.
Comments
Loading comments…