Oda I, 18 (Horacy, tłum. Siemieński, 1916)
Translated from Latin by Lucjan Siemieński
Nim inne drzewa, pierwej święty szczep winnicyZasadź tu, w tyburyńskiej wdzięcznej okolicy,Pod murami Katyla. Trzeźwych pan Bóg karze,Że mają myśli chmurne. Ty pijąc mój WarzeZbędziesz zgryzot. Bo kto z nas napiwszy się winaO nędzach i o klęskach bitw nie zapomina?Komu nie milszy Bachus, lub cudna Wenera?Lecz, że często człek miarę w libacyach przebiera,Przestrogą niech mu będzie ów bój, kiedy spityCentaur za łby się wodził z pjanemi Lapity;
Przestrogą Ewius, wiecznie Sytońcom niechętny,Których, gdy szał pijaństwa porwie namiętnyTracą miarę, i gwałcą świętości zakazu.Nie chcę cię Bassareju obrazić ni razu,Byleś wstrzymał wrzask kotłów i frygijskich rogów;Za nimi wielomówstwo, pycha, rój nałogówIdą; za nimi zdrada — święte tajemniceJak szkło przejrzyste robi, wywraca na nice.
Comments
Loading comments…