Śpiewak (Goethe, tłum. Weyssenhoff)
Translated from German by Józef Weyssenhoff
— Co słyszę tam, u zamku wart,Na moście co rozbrzmiewa?Niech na pokoje wejdzie bard,Przed nami niech zaśpiewa! —Powiedział król, pobieżał paź,Powrócił w mig, król rzecze zaś:— Dawajcie tu starego!
— Pozdrawiam was, rycerze cni,Pozdrawiam, piękne panie!Na świetnem niebie trudno miPrzeliczyć gwiazd nazwanie!Wspaniały blask i pełnia kras
Zamyka oczy mi; nie czasNapawać się podziwem. —
Na oczy spuścił powiek cieńI w struny wieszcz uderzy;Rycerze dziarsko patrzą weń,A damy na rycerzy.Królowi piosnka poszła w smak,Więc na wysokiej łaski znakNieść każe łańcuch złoty.
— Nie dla mnie, panie, łańcuch twój,Rycerskiej daj go młodzi,Przed ich to blaskiem groźnych zbrójStrwożony wróg uchodzi.Daj kanclerzowi taką cześćI każ mu złoty ciężar nieśćPrzy innych służb ciężarach.
Ja śpiewam tak, jak śpiewa ptak,Co w górnym mieszka lesie;Nagrodą moją wolny szlak
I pieśń, co z piersi rwie się.Lecz jeślim godzien łaski snadź,Każ mi przedniego wina daćW puharze szczerozłotym. —
Do ust go wzniósł, wypija tchem:— O, trunku płynny czarem!O błogo w zacnem kole tem,Gdzie to jest małym darem!Wspomnijcie mnie w pomyślny czasI dajcie Bogu dank, że wasObdarzył takiem winem.
Comments
Loading comments…