Żale pasterza
Translated from German by Stanisław Budziński
Tam na górach z tej stronyJam nie jedną godzinę,Na mym kiju schylony,Spędził, patrząc w dolinę.
Potem idę za trzodą,Którą wierny pies strzeże.Jam już w dole nad wodą,A sam niewiem gdzie bieżę.
Piękne kwiatki nad drogąI na łączki obszarze;Rwę, lecz niewiem sam, kogoWiankiem kwiatków obdarzę.
Gdy wiatr, burza, się srożą,To pod drzewem się chronię,Może chatkę otworzą;O! ja tylko sny gonię.
Próżno szukam oczyma!Tęcza chatkę okala;Już jej dawno tam niéma,Precz odemnie jest zdala.
W świat, przez drogi, manowce,Może daléj gdzieś zmierza.Idźcie, idźcie me owce,Oj los biedny pasterza!
Comments
Loading comments…