Król olch (tłum. Budziński)
Translated from German by Stanisław Budziński
Kogo tam w nocy unosi koń?Ojca, na pierś mu syn schyla skroń.Trwożnego chłopca trzyma przy łonie,Tuli do piersi, objąwszy w dłonie.
„O! nie tak trwożnie do mnie się tul”— „Ach patrzaj ojcze to jest olch król,— „W płaszczu z purpury w złotej koronie.”„To tylko chmurka co wietrzyk zwionie.”
„ „Kochane dzieciedziecię pójdź zemną, pójdź,„ „Cudnie pobawię, lecz ojca rzuć;„ „Mam ja nad wodą przecudne kwiaty„ „A moja matka ma złote szaty.” ”
— „Ojcze! nie słyszysz tych króla słów?— „Co obiecuje po cichu znów” —„O! bądź spokojne kochane dziecię,„To tylko suchym liściem wiatr miecie.”
„ „Czy piękne dziecię iść zemną chcesz?„ „Moje cię córki popieszczą też.„ „One i w nocnéj tan wiodą dobie,„ „Kołysać będą i śpiewać tobie.” ”
— „Ojcze! czy widzisz śród ciemnych chmur— „Groźne postacie olch króla cór?” —„Widzę mój synu, to wierzby stare„Tak dziwne kształty przybrały szare”.
„ „O kocham piękne oblicze twe!„ „Jeśli nie pójdziesz, to porwę cię” ”— „Ojcze! ot chwyta mnie w swe ramiona,— „Bólem przejmuje do głębi łona.”
Ojciec zlękniony czemprędzéj gna,Łkające dziecię w objęciach ma.A gdy do domu dopadł trwożliwy,W jego objęciach był syn — nieżywy.
Comments
Loading comments…