Miłość bez spoczynku

Translated from German by Hugo Zathey

Na śnieg, na słotę,Wiatrom na psotę,Nad przepaściami,Ciemnemi mgłami,Raz tam! raz tu!Naprzód bez tchu!

Znieśćbym już wolałWszelkie przykrości,Niźli rozkoszeWiernéj miłości!Bo jakże dziwneSprawia cierpienie

To serc wzajemneI ciągłe drżenie.

Kto się raz serceZdobyć pokusi,Ten już spokojnośćUtracić musi;A kto zaś pragnieSpokoju ducha,Głosu miłościNiech ten nie słucha!

Comments

Loading comments…