Pieśniarz (Goethe, przeł. Syrokomla, 1882)

Translated from German by Ludwik Kondratowicz

— „Kto tam todo bramy kołace?Kto tam zawodzi na moście?Ja za piosenkę zapłacę;Do sali pieśniarza proście!“Tak mówił król do swej świty;Wybiegli paziowie młodzi,I siwym włosem okrytyHarfista do sali wchodzi.

— „Cześć pięknym damom i chwała!Cześć wam, szlachetni panowie!Co gwiazd w komnacie tej pała!Któż ich imiona wypowie?Widząc tę salę wspaniałą,Aż moje oko się nuży;Lecz teraz czasu za mało,By rozpatrywać się dłużéj.“

I pieśniarz oko rozrzarza,I w struny harfy uderzy:Damy słuchają pieśniarza,Słucha go orszak rycerzy.

Królowi miła zaistePieśń i postawa śpiewacza;Więc, aby uczcić harfistę,Złoty mu łańcuch przeznacza.

Lecz starzec skromnie odpowie:— „Na co mi łańcuch w tej chwili,Niechaj go wezmą wodzowie,Co nieprzyjaciół pobili.Niech kanclerz twojej pieczęci,Złote ogniwa nabędzie;On się do służby zachęciPrzykuty na swym urzędzie.

Ja śpiewam jak ptaszę śpiewa,Co mieszka w gęstwi nad wodą;Pieśń, co się z piersi wylewa,Jest sama sobie nagrodą.Ja się poprosić odważę,O mą zapłatę jedyną:W czystym ze złota puharzePodajcie mi stare wino!“

Złocisty puhar nalany;Starzec wychylił go szczerze.Szczęśliwe gościnne ściany,Gdzie pieśniarz siły nabierze!

I oddał pokłon królowiI panom skłonił się skromnie:— „Żegnajcie, bądźcie mi zdrowi,I czasem wspomnijcie o mnie!

Królu, za łaski wylanieNiech ci Bóg hojnie zapłaci!I wam panowie i panie,Coście szczęśliwi, bogaci!Za wszystko, co się korzysta,Dziękujcie Bogu co chwila;Jak wdzięczen stary harfista,Za napój co go posila.“

Comments

Loading comments…