Spiewak
Translated from German by Hugo Zathey
Co to za głos przed bramą tamRozlega się na moście?W sali ten spiew niech zabrzmi nam!Biegnijcie — i poproście!Tak kazał król, paź zaraz biegł;Powrócił wnet, król głośno rzekł:Wprowadzić tu starego!
Panowie moi, witam was,Witam was, piękne panie!Jak gwiazd na niebie, tyle kras,Ach trudneż ich nazwanie!Wspaniałe są komnaty te,Zamknijcie się więc oczy me,Nie pora to zachwytu!
Zamknął oczy i pieśni tokZ pełnéj piersi się tłoczy;I śmiały był rycerzy wzrok,A pań spuszczone oczy.Król był mu rad — na większą cześćW nagrodę pieśni, kazał wnieśćDla niego łańcuch złoty.
Z darów tak drogich, cóż mi z nich?Łańcuch niech wezmą rycerze;Przed dziarskiém już spojrzeniem ichPryskają wrogów puklerze.Lub kanclerzowi, którego masz,Złoty ten ciężar dźwigać każWraz z innymi ciężary.
Ja spiewam, jak w gałązkach drzewSwobodne ptaszę spiéwa —Nagrodą hojną jest sam spiew,Co z piersi się dobywa;
Gdy już prosić, proszę o to:Każ mi czarę szczerozłotąNajlepszego dać wina.
I wziął do ust i duszkiem pił:Gdzież napój rozkoszniejszy?Oby dom taki długo żył,Gdzie to jest dar najmniejszy!Wspomnijcie mię w szczęśliwe dniI wdzięczni Bogu bądźcie wy,Jak wam dziś spiewak wdzięczny.
Comments
Loading comments…