W rocznicę 1861 roku

Chwilo wysiłków, tyś była okrutną,O straszna chwilo zawodów, bezsiły,Tyś naszą dolę, co wpierw była smutną,Zmieniła w widmo skrawionej mogiły.Twarz twoja blada, jak grobowe płótno,Przez dnie tak długie tłumiła w nas siły.I całe lata, przy każdym dnia świcieWzrok nasz przygasał, zamierało życie.O chwilo, chwilo. Za co cięcie kosyW on czas na nasze obróciłaś łany?Pocoś najświętsze nam zabrała kłosy,I dzień słoneczny oblekła w tumany?Komuś w ofierze dała krwawe rosy?Czemu nad nami Bóg nieprzejednany —Zabrał nam wolność i Ojczyznę naszą —Czy tej krwi strugi pragnienie mu gaszą?Wzrok mi straszliwa jakaś mgła przesłania...O nocy straszna!`Wokoło mnie duchyBłądzą, wciąż żebrząc cicho zmiłowania.

Każą oglądać rany i łańcuchy,Każą mi liczyć serc rozdartych drgania,I żale swoje, swe jęki i skargiW pierś mi wlewają skrwawionemi wargi.Po ojcach naszych my wzięli spuściznę.Spuściznę — jaką? Ach! strach mi wspominać,Pęta na szyję i hańbiącą bliznę.Jeszcze kolana nam kazano zginać.Ojcowie moi — za taką spuściznęMam błogosławić was, czyli przeklinać?Nie wiem, bo w ducha własnego rozterceKlnę żywot własny i swe własne serce.Ojczyzno moja, wydana na męki —Kości bieleją, gdzie pług skibą ruszy.Gdy wspomnę Ciebie, pierś mą cisną lęki,Lecz nie przed widmem tych mąk i katuszy,Boleść mej duszy — to Twej duszy jęki.O wskaż mi siłę, która pęta skruszy!Siła ta niechaj będzie rodem z piekła,Byle krew pomścić, którąś Ty ociekła!Czem my jesteśmy, Ojczyzno, bez Ciebie,I życie nasze czy życiem zwać warto?Każdy świat martwy, błądzący po niebie,Ma własną drogę, przez siebie utartą.Ptaszę się w słońcu swobodnie kolebie,I chmura nawet swą piersią rozdartąCiska pioruny, wyrazy swej woli,A my? my, ludzie, gnijemy w niewoli!Lecz niech nie trwożą nas złowrogie wycia,Wszak przyszłość nasza w naszej mocy leży.

Idźmy w bój śmiało, z pogardą dla życiaZdobywać miano prawdziwych rycerzy,Łamiąc opokę bezczynów i gnicia,Niechaj nam serce jak piorun uderzyŻarem miłości dla Ojczyzny — BogaI gniewem zemsty dla ciemiężcy — wroga.

Comments

Loading comments…