Żeglarz (Antoniewicz, 1828)

Des Seufzens Krafft vergeht nicht Stoff zum SeufzenYoung.

Gdy połysk szczęścia dla mnie się rozpłynął,Gdy oko z łzami tylko słonce wita,A kwiat ostatni, młodości odkwita,Czemuż do portu ieszczém nie zawinął?

Kiedym od brzegów oyczystych odpłynął,Szczęście mi błysło, w wód czystych, głębinie,Ale iak fala, falą pchniętą, ginie,Tak i wiek młody, na wieki zaginął!

Xiężyc w wód śrebrnéy kąpie się topieli,Gwiazdy, blask leią, na nurty rozchwiane;Swiatło na morza przestrzeni rozlane;

Lecz moia dusza, światłości nie dzieli!A gdy ięk fali, przerywa tą ciszę,Wspomnieniach przeszłości, smutnie się kołyszę!

Comments

Loading comments…