Bierz za kij twój
Bierz za kij twój, bo czas drogi,Spiesz do pracy kornie, śmiało;Żniwo wielkie, żeńców małoW czasie smutku, łez i trwogi.
Bierz za kij twój, przyspiesz kroku,Nie trać czasu nadaremnie,Bo nie idziesz sam, bezemnie,Bo ja będę przy twym boku.
Idź w ufności i pokorze,Sam twą siłą nic nie zdołasz;Lecz gdy w pomoc mnie zawołasz,Moja łaska cię wspomoże.
Matkę dzieciom przypominaj,Mów o śmierci, zmartwychwstaniu,Mów o sądzie, zlitowaniu,Mów i błagaj, proś, zaklinaj!
Mów, że Bóg chce Polskę zbawić,Choć ją ciężkim krzyżem gniecie,A lud polski, Boskie dziecię,Będzie Matka błogosławić.
Z krzyżem w ręku, w sercu z Bogiem,Wskaż na zmarłych ojców kości;Słów o wierze, o miłości,Która leży dziś odłogiem.
Tam daleko, za górami,Polskie miasta, polskie wioski;Nędza, smutek, żal i troski,Ziemia zlana krwią i łzami.
Tam lud woła: Chleba! chleba!Bo nam dusza wygłodniała,Jako twardy głaz się stała,Odkąd pociech nie ma z nieba.
Podłe kłamstwo roztoczyłoSiły duszy; głos KościołaDziś napróżno do nas woła,Serce jakby się przeżyło.
Dusza żarem wygorzała,Wichrzą myślą złudne mary;Jak widownią Boskiej karyCała Polska dziś została.
Idź i mów do mego ludu,By pod krzyżem zgiął kolana,
A przebłaga zemstę Pana,Miłosierdzia dozna cudu.
Gdy się z wiarą siła sprzęgnieI moc ducha z ostrzem stali,Skra miłości pierś rozpali,Przed nią wroga moc ulegnie.
Wzgardź nauką, która trujeŻycia jądro, łamie siłę,I przemienia kraj w mogiłęI niewoli pęta kuje.
Wszystkiem wzgardź, co nie jest Bogiem,Co od prawdy cię odwodzi,Bo fałsz w martwość się rozrodzi,Wzniosłych uczuć będzie wrogiem.
Polski ludu, nowy Jobie,Piłeś gorycz z pełnej czary;Poznaj kornie boskie kary,Boś żył długo w grzechów grobie.
Wróć do wiary, wróć do cnoty,Dawnych grzechów zatrzej ślady,W sercu uduś jędzę zdrady,A powróci twój wiek złoty!
Z ojców wiarą ojców chwała,Szczęście, wolność do nas wróci,A czas próby Bóg ukróci,Zmartwychwstanie Polska cała!
Idź i mów o Częstochowie,W każdym zamku, w każdej chatceMów o Jasnogórskiej Matce,O Tej polskiej mów Królowej.
Choć cię obelg przyjmą gradem,Z krzyżem w ręku, w sercu z BogiemStań przed każdym polskim progiem,Idąc Zbawiciela śladem.
Comments
Loading comments…