Na tej oazie

Na tej oazie, na tej puszczy świata,Gdzie jak zdrój czasu, łza się wiecznie sączy,Gdzie jak wiatr zimny lecą — nikną lata,Jak kropla z kroplą, wiek się z wiekiem łączy.

Człowiek w wspomnieniach marzy i w przyszłości,Marzy o grobie, o życia poranku,Marzy o chwale, szczęściu i miłości,I myśli wątek snuje bez ustanku.

Lecz tylko jedna myśl, w tych myśli rzędzie,Co jak zdrój z skały, z głębi duszy tryska,Gdy całe życie uchodzi w obłędzie,Jedna myśl tylko prawdy światłem błyska.

Myśl o wieczności, myśl o zmartwychwstaniu,Długo więziona w duszy, jakby w trumnie,Przy wielkiem ducha z tem ciałem rozstaniu,Wzniesie się słońca podobna kolumnie.

Jedno uczucie, którego nasienieDając nam życie, Bóg w głąb duszy cisnął,Które w rozliczne strzeliło promienie,A każdy promień skrą miłości błysnął.

Ta myśl, to czucie, wierni towarzysze,Wśród życia nocy pewną wiodą drogą;Gdy burza pokój duszy zakołysze,Pokój i szczęście duszy wrócić mogą!

Comments

Loading comments…