Niegdyś byłem

Niegdyś byłem tak bogaty;Mem bogactwem marzeń kwiaty.Żyjąc w szczęścia upojeniuI w nadziei i w wspmnieniuwspomnieniuByła przeszłość, przyszłość świętaI tęsknota niepojęta

Na dnie duszy mej dzwoniła,Jak harmonia dźwięczna, miła;Jużem sądził, że w radościMożna dobić do wieczności,Że bez krzyża i cierpieniaZejdzie dla mnie cień zbawienia.

Wszystko się dla mnie dzisiaj zmieniło,Maryja Matka, Ta się nie zmieniła;Co było jasnem, dzisiaj się zaćmiło,Co było ciemnem, Tyś rozpromieniła.

Wszystkie pociechy i cierpienia mojeZ krzyżem, jak dziecko krzyżam odziedziczył;Opieka Matki, miłosierdzie Twoje,Żeś je w zasługę, tak ufam, policzył.

A jeśli serce boli, bardzo boli,Matko, tę boleść poświęć Twoją ręką,Bym się oddając we wszystkiem Twej woliKrzyż mój połączył z syna Twego męką!

Comments

Loading comments…