Pociecha świata
Pociecha świata kończy się znużeniem,Cierpką po sobie pamiątkę zostawia;Sam człowiek goni za własnem cierpieniem,Goryczą wszystkie dni życia zaprawia.Lecz kto raz zwalczył zmysłów upojenieI duszą pojął boleści znaczenie,Ten pełnem sercem i zawsze i wszędzieKrzyż Twój, o Jezu, błogosławić będzie.
Ta przestrzeń drogi, i ciężka i długa,Co od kolebki do grobu prowadzi,Spłynie dla niego, jak spokojna struga,Bo kto w krzyż wierzy, tego krzyż nie zdradzi,A chociaż w sercu poczuje ściśnienie,Do nieba zwróci zmroczone spojrzenieI pełnem sercem i zawsze i wszędzieKrzyż Twój, o Jezu, błogosławić będzie.
A jeźli życia wędrówką złamanyGdzieś na grobowym usiędzie kamieniu,Z duszy znękanej opadną kajdany,Gdy się w krwi świętej wykąpie strumieniu,
I jakby z długiej wybawion niewoliCieszyć się będzie tem, co go dziś boli,I pełnem sercem i zawsze i wszędzieKrzyż Twój, o Jezu, błogosławić będzie.
Bo pod tym krzyżem cisza święta, wielka.Głos jeden dzwoni, ale to głos Boski,Bo pod tym krzyżem Boża RodzicielkaI krew, co zbawia: łzy, co koją troski.A kto raz przebył brudne świata morze,Pod krzyżem stanął, lecz stanął w pokorze,Ten pełnem sercem i zawsze i wszędzieKrzyż Twój, o Jezu, błogosławić będzie.
Comments
Loading comments…