Tajemnica krzyża (1895)

Błogosławiona każda ta godzina,Co ci objawia tajemnicę krzyża,W smutnej myśli Boga przypominaI już na ziemi do nieba cię zbliża.

Życie twe pełne żalu i goryczy,A dusza tęskni łzami przepełniona,Serce zranione groby tylko liczy,A na tych grobach twych dzieci imiona.

Wśród tak bolesnych pielgrzymstwa koleiNiejednąś krwawą już łzę przepłakała,I z wszystkich szczęścia ziemskiego nadzieiNadzieja w Bogu jedna ci została.

Lecz ta ostatnia nigdy cię nie zdradzi,Jaśniej zaświeci, gdy życie zciemnieje,I ta ostatnia tam cię odprowadzi,Gdzie rana serca chwałą zajaśnieje.

Cierpisz, bo żyjesz dzisiaj na wygnaniu,I ten dług życia łzami twemi płacisz,A ćwicząc ducha w cichości, kochaniu,Niebo pozyskasz, choć ziemię utracisz.

Mężnie więc naprzód, bo to Bóg cię woła,Bóg, co pod krzyża ciężarem upada,A chcąc z człowieka zmienić cię w aniołaSam na twe serce ciężki krzyż Swój wkłada.

Niech w każdym, który zbliży się do ciebie,Skrzepła już miłość Boga się rozbudzi,A nim zostaniesz aniołem na niebie,Stań się aniołem dla nas biednych ludzi.

Comments

Loading comments…