Chryzis
Chryzis
Wstał Helios złoty, lecz spi AfrodyteNa piersiach Marsa i spią nimf gromady,Okeanidy i leśne Menady,W nocy przez Faunów rozprószone świtę.
Spi Chryzis biała. Lecz piersi odkryteSą jako jaśmin księżycowo blady —Więc liczyć można tam ust chciwych śladyI pocałunki łakomie wypite.
Piękną jest Chryzis, dobrą Afrodyte,I pięknem życie jak spieniona czara,Wonnymi mirty różami podszyte,
I piękną każda rozkochana para —Bo Olimp słońcem — a słońce miłością —A bez niej, cały wielki świat nicością!
Comments
Loading comments…