Pytanie (Laskowski)

Powiem państwu zagadkę:...Runął dom prastary,były i straty wielkie i w ludziach ofiaryŻywi w płacz! Ale zamiast budować gmach nowy,nuż szukać, kto był sprawcą ruiny budowy?Więc jedni osądzili: »ci na pierwszym piętrze,nazbyt wielkim ciężarem wypełniwszy wnętrze«.Więc inni: »ci z suteren, w właściwych momentachnie dostrzegłszy, że dom się chwieje w fundamentach«.A inni jeszcze będąc odmiennego zdaniatwierdzili, że przyczyną zbyt słabe wiązania,że przeto ci, co bliżej gnieździli się dachusą głównymi sprawcami katastrofy gmachu.Wreszcie po długich kłótniach i ciętych debatach,po wyszukaniu winnych, obliczonych stratach,uradzono z niemałym naprężeniem czołaodbudować gmach dawny, lecz inaczej zgoła.Projektów było dużo, sporów drugie tyle,wreszcie zesłały losy osobliwą chwilę,że nastąpiła zgoda, ale warunkowo,iż gmach architekturę posiąść musi nową.Więc z dawnych fundamentów: głazów, cegły, ciosu,ma być dach, by się łatwiej oparł wiatrom losu.Co bywało w pośrodku, — zużytkować w dole.Dawnym dachem zaś nowy przegrodzić w półkoleW ten sposób ominąwszy błąd dawnej struktury

przenieść ciężar budynku od dołu do góry.Plan zaakceptowano.Teraz zapytanie:Czy i kiedy gmach taki z dawnych ruin wstanie?

Comments

Loading comments…