Przygotowanie modernizmu — 5

Modernizm polski

Nikła ty protoplazmo, niewidzialny pyle,Głuchej nieskończoności nikczemny atomie,Ku bezcelowej trumnie gnany nieświadomie,Tyż to ufasz zuchwale swej bezwładnej sile?Chcesz przeważyć Ananke w jej wieczystym gromie?Zmienić orbity globów w wszechświatowej żyle?Nadać kształt lazurowy społeczeńskiej bryleI przeniknąć wewnętrzną duchów anatomię?Pchnięte w nieskończonością krwawe widnokręgi,Dziecię ślepych przypadków! Bezwiednej potęgiŚlepotą na glob nagi rzucone narzędzie:Człowieku, czyż potrafią twe spotniałe pięścieZdobyć sobie nie prawdę już, lecz tylko szczęście,Przez które żaden z braci twych płakać nie będzie?

Wiem, że jestem zaledwie dostrzegalnym pyłem,Wirującym na fali świetlanych promieni,Który w słońcu przez chwilę tęczowo się mieni,Żeby zgarnąć na zawsze... Wiem, że prochem byłem,Jestem, w proch się obrócę, choć ludzie uczeniNawet łudzą mię nieraz twierdzeniem zawiłem,Że snadź zmartwychpowstanę...(W otchłani, tamże, s. 36).

Przepiękne fale! — nie masz dla was łaski!Nienawiść morza dźwiga was z odmętu —

Cóż stąd, że w rajskie opływacie blaski,Gdy to ma trwanie jednego momentu,Po którym trzeba iść w muł bezpamiętnyWam — które znacie czar życia namiętny!(Fale, tamże, s. 70).

Wiem, żem jest pyłek w wszechświatów przestworzu;wiem, żem jest fala na wieczności morzu,która rozbudzona wichrem na głębiniewzdyma się, leci, rozpływa i ginie — —Giną te fale, jak ten nikłe, marne,lecz morze zawsze nowymi ciężarneszumi — i żadnej nie traci kropelki;wiem to — i sławię Cię, o Boże wielki!(Cień, Poezje, wyd. nowe, Kraków 1909, s. 236).

Comments

Loading comments…