O poezji Bieńkowskiego

Rzecz wyobraźni

Wierzchołek górski umawiam z doliną,gwiazdkę ze śniegu z gwiazdą z astronomii,krok teraźniejszy ze śladem co zginął,a myśl o szczęściu z zapomnieniem o nim.(Wychodzę z kształtu)

Na początku nie było nic.Ani miast, ani wsi, ani lądu, ani morza, ani Ziemi, ani księżyca.Ani żadnej rzeczy z kształtu, powonienia lub wyglądu.Ani jej zaprzeczenia.Nie było miejsca i oddalenia.Nie było wzrostu i zanikania.Nie było ani barwy (bez światła), ani dźwięku (bez tonu),ani żadnej materii (nawet z pomyślenia).Nie było ani przedtem, ani dawno, ani bardzo dawno.Było tylko nigdy człowieka.

Nim słuch muzykę do ciszy ułoży,usłysz mnie — abym się rozległ.

Nim wzrok za widok bez powrotu zajdzie,ujrzyj mnie — abym widniał.

Gdy Ziemia kończąc już pobyt w przestrzeniśmierć swą w ostatnim zacznie okrążeniu,i wstrzyma serce, aby w takiej chwiliziarna do wzejścia już się nie trudziły,

kiedy pragnienie zapomni o wodzie,a ptak o gnieździe umierając w locie,kamień za kamień zmówi swe milczenie,i wiatr wywieje swe ostatnie tchnienie...(Gdy Ziemia)

Car la nature est éternelleEt tranquille, et Dieu sous son aileAbrite les vivants pensifs;Nous chantons dans l’ombre sereineDes chansons où se mêle à peineLa vision des noirs récifs.

Nous laissons aux maitres les palmesEt les lauriers; nous sommes calmesTant qu’ils n’ont pas pris dans leur mainLes étoiles diminuées,Tant que la fuite des nuéesNe dépend pas d’un souffle humain.

L’été luit, les fleurs sont écloses,Les seins blanes ont des pointes roses,On chasse, on rit, les ouvriersChantent, et les moines s’ennuient;Les vagues biches qui s’enfuientFont tressaillir les lévriers.

Świat bowiem został już na wiekiUspokojony, i opiekiDoznaje człek, gdy jest jej godny.Pogodne więc śpiewamy pieśni,Bo nam się nigdy nawet nie śniPonura wizja raf podwodnych.

Władcom zostawmy palmy, wieńce,Sami oddajmy się piosence,Spokojni, póki ich pazuryNie tknęły jeszcze gwiazd maleńkich,Dopóki człowiek, Bogu dzięki,Nie umie tchnieniem pędzić chmury.

Lato. Już ziemia w kwiatach cała.Różową sutkę ma pierś biała,Gwar polowania, śmiechy, żarty,Śpiew robotników, księża nuda;Jedna sarenka drobna, chudaWprawiła w zachwyt wszystkie charty.

Comments

Loading comments…