O czym szumią wierzby — całość

Translated from English by Maria Godlewska

Hen, daleko w cichej wodzieKędy szumią trzciny,Tam kaczuszki się pluskająI ogonki zadzierają;

Ogon kaczki, ogon smoka,Żółte nóżki zamiast wioseł,Żółte dzióbki wciąż nurkująPilnie wodę przeszukują!

Lepka zieleń wodnej rzęsy,Gdzie zimują raki —To dla kaczek jest spiżarnia,Tam wszystkie przysmaki!

Każdy jakąś ma przyjemnośćKtórą się zajmuje.Kaczek rozkosz: ogon w górę,Łebek niech nurkuje!

Ponad nimi modre niebo,Wietrzyk wieje, wzywa.Ale kaczki wciąż nurkująPożywienia wyszukują.

Chociaż mróz dzierży dziś w nocy wartę,Zostawcie wrota wasze rozwarte.Wicher hula, niesie słotę....Na kominku ognie złote...Jutro wesele....

W palce chuchamy, przytupujemy,I wieść radosną ludziom niesiemy,W domek cichy — hen z ulicy,Do kominka — ze śnieżycy:Jutro wesele....

Nim upłynęła połowa nocy,Gwiazda otwarła ślepe nam oczy,Prawą drogę pokazała,I nadzieję w serce wlałaJutro wesele....

Józef prowadził, bo było ślisko,Zobaczył gwiazdę nad stajnią nisko,

Już nie może iść Panienka —Będzie tu podściółka miękkaJutro wesele....

Co mówił anioł, słyszy MaryjaKto pierwszy śpiewał Bogu „gloryja”?Pierwsze wołały zwierzęta,Bo i dla nich noc ta świętaJutro wesele....

W ciągu wieków ludzkość całaNiejednego zucha miała,Lecz większego niema zuchaPonad niego... nad Ropucha!

W ciężkim znoju, w wielkim trudzieZdobywają mądrość ludzie;Jakże wiedza ich jest krucha,Gdy się wgłębisz w mózg Ropucha!

Kiedy w arce ród zwierzęcyZ płaczem rzewnym czekał tęczy,Kto zawołał: „Ziemia sucha!”?To zasługa jest Ropucha.

Cała armia salutuje,Kiedy drogą maszeruje.Króla widzi, wodza, ducha?Wiedzą wszyscy, że Ropucha.

Zadumała się królowa,W oknie siedzi, boli głowa.„Ach, jakaż tu cisza głucha!Paziu, skocz-no po Ropucha.”

Do sadzawki auto pędzi.Co to będzie? Co to będzie?Kto tak świetnie robi zucha?Ach, poznaję spryt Ropucha!

„Ropuch poszedł na hulankęMknął wesoło drogą...”

Ropuch powrócił do domu!W holu ktoś zawył, w salonie krzyknął: „O Boże!”

Płacze i krzyki rozległy się w stajni, oborze...Gdy Ropuch wrócił do domu.

Ropuch powrócił do domu!Tu brzęk tłuczonej szyby, drzwi się wyłamały,Tam piski łasic, które ze strachu omdlały,Gdy Ropuch wrócił do domu.

Psst — wystrzela raca...Huk ciężkich dział i ryk wszystkich aut,Trąbią trębacze, salutują żołnierze na gwałt:To bohater wraca!

Hej, kto żyw, niechaj słucha!Wołajmy co sił i jeszcze głośniejI szerzmy sławę jego donośnie —Dziś wielki dzień Ropucha!

Comments

Loading comments…