Akt V

Chłopski mecenas

Dziewczyno, kochanie,Ciężko żyć bez ciebie,Boś ty jest jak malowanie,Jak gwiazdka na niebie.Dziewczyno, dziewczyno,Dziewczyno kochanie,Wody w górę nie popłyną,Miłość nie ustanie.

Hej za wsią na łąceBystra woda płynie,A w kochaniu nieszczęśliwemCiężko żyć dziewczynie...Hej za wsią na łąceGonią się zające,

Mnie się ciężko zakrwawiłoSerce kochające...

Opada liść z drzewaWśród chłodnej jesieni,Może naszą smutną dolęDobry Bóg odmieni...Rosną listki świeżeNa drzewach na wiosnę,Może Pan Bóg miłosiernyDa nam dni radosne...

Ojże dobrze żyć na świecieFornalowi u dziedzica,Bo kiej włóczy to we czwórkę,A kiej jedzie pali z bicza.I czy jedzie do kolei,Czy po drzewo, czy po snopki,Zawsze mina jego tęgaPawie pióro ma u czapki.A kiedy się z panem jedzie,Szkapy ogień z nozdrzy sieją,A jak człowiek huknie z biczaAż się wszyscy djabli śmieją.

Kiej się młóci we stodolePiękne zboże na jesieni,Powyrzucać trza kąkole,Bo bestyjstwo się rozpleni.

Gdy się wszystko dobrze stało,To se państwo z Bogiem jedźta,A jak przyjdzie jasne lato,To Psią Wolę znów odwiedźta.

O ja gdy to słyszę,Choć już ledwie dyszę,Łapię mego dziada;Gdy się bawią dzieci,Gdy czas prędko leci,Cieszyć się wypada!

Znasz mnie Bartku krzynęŻe za tańcem ginę,Nie broń się daremno,Kapoty uginaj,Od kąta zaczynaj,Tańcuj dziadu zemną!

Gdy się wszystko dobrze stało,To se państwo z Bogiem jedźta,A jak przyjdzie jasne lato,To Psią Wolę znów odwiedźta.

Comments

Loading comments…