Dowód (Junosza, 1889)
Nauczał Rabi poganina— Patrz, to jest Alef, a to Beth —I mniemał, że ów bałwochwalcaRzecz taką prostą pojmie wnet.
Lecz Pers uparty kręci głowąI rzecze: (a widocznie drwi)— Że Alef — Alef, nie uwierzęDopóki nie dowiedziesz mi.
Rabi pogładził brodę siwą,(Bardzo poważny zawsze był)A potem Persa wziął za uchoI zaczął ciągnąć z całych sił.
— Aj! moje ucho! — Pers wykrzyknie.— Ucho?! — rzekł Rabi — czekaj-no!Mówisz, zeże to się zowie ucho,A gdzież dowody na to są?
Umilkł gwiazd czciciel zawstydzonyI oczu w górę nie chciał wznieść.Uczył się pilnie — i po latachMógł już rozumieć pisma treść.
Dla tych półmędrków co w dzień białyChcą wmawiać w ludzi, iż jest noc,Metoda Rabi SalomonaJedynie ma skuteczną moc.
Comments
Loading comments…