Pia desideria

Przyszedłszy na swój strych młodzieniec, padł na łożeI zmięty rzucił frak, w izdebki szczupłéj kątI głowę w dłoniach skrył, i westchnął: Ach! mój Boże,Kiedyż nareszcie ja, raz się wyniosę ztąd.Wszak śni mi się co noc, wspaniały dom, liberja,Lecz to niestety, ach! są pia desideria.

Dziewczyna roni łzy... w sypialni przed obrazemI pieści drobny kwiat, wspomnienie słodkich chwil,Ach! ona chciałaby, pójść z pięknym chłopcem razem,Chociaż na świata skraj, choć o tysiące mil...Idzie za rokiem rok — chłopiec się nie nawija,Bo to niestety, ach! są desideria pia.

Kupczyk ważący pieprz, o smutnéj bladéj twarzy,W Tivoli spędził noc, ściskając Frani dłoń,W rachunkach myli się, o ideale marzyI bujne loki blond, spadają mu na skroń,Gdyby swój handel miał, byłażby birbanterja,Lecz to niestety, ach! są pia desideria.

Biurowy suchy człek, zgarbiony nad stolikiem,Liczy kolumny cyfr i widzi przyszłość swąI marzy o tem jak zostanie naczelnikiem,Widzi podwładnych rój... a wszyscy przed nim drżą,Ale zawodzi się, i awans go omija,Bo to niestety, ach! są desideria pia.

Pan majster dzielny człek, w bawaryi kufle suszy,Towarzysz mówi mu, szczęść panie Boże szczęśćI trąbią oba wraz, a majster myśli w duszy,Że go minie dziś, małżonki pulchna pięść,Gdy wrócił w progi swe, wnet znikła junakierja,Poznał niestety, ach! to była desideria.

Oh! pono ciężko żyć, na pięknym bożym świecie,Nadzieja sobie z nas, najczęściéj stanowi żart,Każdy prześlicznie śni, i marzy tak jak dziecię,Ale ów złoty sen, podobno licha wart,W marzeniach życie nam, okrutnie szybko mijaI człowiek trawi dnie, na desideria pia.

Comments

Loading comments…