Sielanki majowe
Cichy wietrzyk pieści drzewa,Jaś na górce robi duble...Koncertantka już nie śpiewa,Świegotają bracia wróble...Idą pszczoły po miód słodkiDo ogrodu, jak kokotki.
Emeryci piją wodę,Nad kompasem kręcą głową,A półgłówki znowuż młodeUpijają się sodową...Błyszczy Andzia czarnem okiemLejąc kufle wody z sokiem.
Krawiec letnie rzeczy łata,Brzmi z poddasza raźna śpiewka.Zielenieje już sałata,Spadła w cenie i rzodkiewka...W pewnych głowach tak zielono,Jakby jarmuż zasadzono.
Słodka pora! miła pora,Hulaj! hulajże, junaku,Patrz, jak dzielna miss ZephoraDzielnie jeździ na rumaku,A wpośrodku rzeszy końskiej,Trzaska z bicza Salamoński.
Spójrz na ogród jak się tłumi,Jak przychodzień aż z NalewekPo francuzku tak jak umie,Do uroczych mówi dziewek,A gdy rzeknie Bon soir,To rozumie — samowar!
Pan Damazy, szewc z Zapiecka,Już wędruje na majówkę,A natura to szlachecka,Więc ma z sobą anyżówkę...Wąs do góry hardo jeży,Wraca ścięty jak należy.
Oj ty maju! maju! maju!Czasie uciech i swawoli,..Kwili słowik przy ruczaju,Krówki pasą się na roli,A w Warszawie w porze twojej,Ślicznych kobiet tłum się roi.
Świat się cały, na świat garnie,Wznoszą budki i altany,I ogródki i mleczarnie,Bielą domy i parkany.Wyjdź na miasto a pewnikiem,Możesz dostać w łeb szaflikiem.
O ty maju! oj zielony,Dziś mąż każdy gdyby w raju,Sprawia suknie i ogony,Oj ty maju! maju! maju!Mąż się biedny w głowę skrobie,I złorzeczy maju tobie.
Comments
Loading comments…