Anioł pański wieczorny
Słonko zaszło za górami,Chłodny wiatr powiewa,A ptaszyna czasem nibyWe śnie się odzywa.
Bielą się jak morskie falePo zagonach kłosy,A w gałęziach coś szeleści,Jakby duchów głosy.
Na modlitwę, na spoczynek,Dzwonek srebrny woła,I pobożnie kmiecie korneUchylają czoła. —
We mnie zaś jakby przeczucie,Że czas niedaleki,Gdzie ostatni dzwon usłyszęI spocznę na wieki.
Comments
Loading comments…