O północy (Ujejski, 1866)

Północna ciszo! ileż w tobie głosuKiedy cię biedne moje serce słucha —Co zaumarłe pośród dnia chaosu,Dopiero nocą w życie się rozrucha,I wplata w swoją, półsenną rozmowęNowe swe dzieje — boleści nie nowe.

Lub gdy mu troska dzisiejsza dokuczy,Co się tak wbija jak pazur jastrzębi,I nim się niemi pogardzać nauczyPo kłębek wspomnień sięga do swéj głębi,Roztacza taśmy niby ujaśnione,Choć także bólem i łzami kupione.

Północna ciszo! roztocz skrzydła swojeI weź mię na nie jak kwilące dziécię,W sen mię skołysaj — bo marzyć się bojęBoję się myślą wybiegać w to życie,Co jeźli trafnie wywróża początekNic mieć nie będzie prócz łez i pamiątek.

Comments

Loading comments…