Z Byrona (Odyniec, 1874)

Translated from English by Antoni Edward Odyniec

Zmiennaś, lecz miłość twa nie jest zwodniczą,Choć zdradzasz serce, tkliwie wprzód szukane.To łzy podwójną zatruwa goryczą,Któremi twoje opłakałem zmianę;To kruszy serce, które ty zasmucasz,Że umiész kochać — lecz prędko porzucasz.

Stratę obłudnéj mało czuje serce,Oziębła wzgarda ściga przeniewiercę.Lecz ta, co żadnéj myśli nie przebiera,Ta, któréj miłość jak tkliwa, tak szczera,Jeśli się nawet i taka odmienia,Któżby nie doznał mego udręczenia? —

Marzyć o szczęściu, do cierpień się budzić,Los jest każdego, co żyje lub kocha.Lecz jeśli nawet, przestając nas łudzić,Żal w sercu wznieca ćma urojeń płocha,Co we śnie z nami igrając łaskawie,Tém samotniejszych opuszcza na jawie:

Jakże więc muszą dręczyć się boleśnie,Ci, których serca, nie marzeniom we śnie,Lecz tkliwym, szczerym uczuciom przywykną,A te jak senne przywidzenia znikną? —Ach! powiedz raczéj, że ta moja żałośćGrą wyobraźni, snem twoja niestałość!

1824.

Comments

Loading comments…