Legenda o świecie

Kiedy pomrzemy wreszcie, łotry i anioły,Zamknąwszy ślepo oczy błękitne i czarne,Kiedy nas pożegnają podzwonnem kościoły,A przywitają szeptem aleje cmentarne,

Nienagrodzone cnoty i zbrodnie bezkarneZapomni się, gdy w jedno pośmiertne popioły,Ostatnie naszych kroków żywych ślady marne,Zsypie się, by zapełnić rozkopane doły.

Zapomni się, kto zgarnął srebrników trzydzieści,Kto zbawcę poił gąbki żółciowej gorycząI kto rany dotykał wpierw, zanim uwierzył.

Pójdą w świat pozbawione bohaterów wieści,Jak o zwycięstwie, w którem wszyscy sobie licząRówny udział, nie wiedząc, kto pierwszy uderzył.

Comments

Loading comments…