Śnieżyca (Konopnicka, Noskowski, 1905)

Zahuczały, zaświstałyWichry w srebrny róg;Leci, leci tuman biały,Aż na chaty próg.

Na tej chaty próg lipowy,Co ochrania nas,Co otula nasze głowyW złej śnieżycy czas.

A ja stoję u okienka,A ja patrzę w dal;Milknie, cichnie ma piosenka,Serce chwyta żal.

Oj nie jedna tam sierotaNa tem zimnie drży!Wiatr chuściną biedną miota,A mróz ścina łzy...

Oj ty, chato nasza droga,Rozszerz ściany swe!Pójdź, sieroto, dziecię Boga,My utulim cię!

Comments

Loading comments…