Żuczek (Konopnicka, 1922)
Wyszedł żuczek na słoneczkoW zielonym płaszczyku.— Nie bierz-że mnie za skrzydełka,Miły mój chłopczyku.
Nie bierz-że mnie za skrzydełka,Bo mam płaszczyk nowy;Szyły mi go dwa chrabąszcze,A krajały sowy.
Za to im musiałem płacićPo dwanaście groszy,I jeszczem się zapożyczyłU tej pstrej kokoszy.
Jak uszyły, wykroiły,Tak płaszczyk za krótki;Jeszcze im musiałem dodaćPo kieliszku wódki.
Comments
Loading comments…