A czemuż wy (Konopnicka, 1915)
A czemuż wy, chłodne rosy,Padacie,Gdym ja nagi, gdym ja bosy,Głód w chacie?...Czy nie dosyć, że człek płaczeNa ziemi?Co ta nocka sypie łzamiSrebrnemi?
Oj, żebym ja poszedł inoPrzez poleI policzył łzy, co płynąNa rolę...Strachby było, z tego siewuŻąć żniwo,Boby snopy były krwaweNa dziwo!
Przyjdzie słonko na niebiosyWschodząceI wypije bujne rosyNa łące...Ale żeby wyschło naszychŁez morze,Chyba cały świat zapalisz,Mój Boże!
Comments
Loading comments…