A kto ciebie (Konopnicka, 1915)

— A kto ciebie, ty wierzbino, wychował?A kto twoje fujareczki czarował?...— Wychował ci mnie mój rodzic,Ciemny las,

Kędy stoję w chłodnej rosieAż po pas!

Wykarmiła mnie ta ziemia, ta matka,Płakiwała ze mną brzoza, sąsiadka...Czarna rola podawałaChleb i sól,Wykołysał wiatr szumiącyZ łąk i pól.

Latał ci on miesięcznemi nockamiNad sennemi wioski naszej chatami...W srebrnej strudze maczał skrzydła,Jako ptak,I roztulał dzikie głogi,Polny mak.

Z starych mogił zbierał skargi i żale...I otrząsał po kalinach korale...I uderzał grzmiącą piersiąW czarny bór,Aż się ozwał siwych dębówGłośny chór!

Tęskność, smutek, łzy sieroce, jak białyTuman z łąki, za nim w ślady leciały...Wiatr gałązki moje gibkieCałował,Na fujarki je urzekał,Czarował!...

Comments

Loading comments…