Branka (Konopnicka)

Branka! Branka! Gdzie syn w domu,Gdzie jedynak, gdzie brat drogi,Tam ich nocą ma wyłapaćMoskwa — co do nogi.

Tam ich postrzydz ma w rekruty,Dać karabin ciężki w rękęI za Ural pognać w rotyNa śmierć — i na mękę.

O, nim hańby tej doczekaMłodzież nasza, kwiat narodu,Prędzej z bronią pójdzie w lasy.Od miłego rodu!

Cicho, cicho wyszli nocą,Pod opieką boską,Wyszli bronić swej swobodyW puszczę Kampinoską.

Kampinoska puszczo sławna!Jeszcze dotąd w tobie dzwoniPierwszych hasło — tych powstańców— Do broni! Do broni!

Comments

Loading comments…