Burza (Konopnicka)
Truchleję...Ta straszna burza,Co w cieniach nurzaPrzeczyste słońca blaski,Reszcie stworzeniaZechceż zbawieniaDać z swojej łaskiNadzieję?...
Kto legnie?Czy dąb zsiwiały,Czy narcyz białyW ogródku mym na grzędzie,Gdy z chmur wulkanuPosłuszny PanuPiorun w zapędzieWybiegnie?
Jak parno...W duszącej ciszyUcho me słyszyRozmowę żywiołów wrogą...Ta chmura lężeBłyskawic wężeI śle je drogąPolarną. —
Na Boga!Spiesz się, jaskółko!Nim jeszcze kółkoSkrzydły opiszesz czrnemi,Schwyci cię falaOd gniazdka z dala,Bo dziś na ziemiPożoga...
Ratunku!Błyski oblałyTen domek małyI niebo nad nim płonie...Biada! o, biada!Już grom wypada,Szuka w tej stronieKierunku...
Jehowo!Gromy, pioruny,To tylko struny,Na których gra przyrodaPieśń Twojej chwały...I gdzież jest śmiały,Co do niej dodaSłowo?...
Comments
Loading comments…