Chatka „Boże Oko”

Za górami Karpatami,Za trójpuszczą, za głęboką,Stała sobie mała chatka,Chatka, zwana „Boże Oko”.

Nikt już dzisiaj nie pamięta,Kto ją nazwał tak i czemu:Że był nad nią lazur niebaOku podobny Bożemu;

Czy, że rankiem, co najwcześniej,Wyzłacała się tu zorza,I na strzechę blaski siała,Jak źrenica jasna Boża;

Czy, że strumień tu błękitnyTak spokojnie, cicho płynie,Jakby oko się niebieskiePrzeglądało w wód głębinie;

Czy, że gwiazdka drobna, jasnaTli nad chatą w letnim zmroku,Jakby srebrna łza litościZaświeciła w Bożem oku...

Czy tu dola, czy niedolaBłysła światłem, padła cieniem,A człek, oczy w niebo wzniósłszy,Z Bożem spotkał się wejrzeniem?...

Tak czy owak, dość że stała,Za trójpuszczą, za głęboką,Za górami KarpatamiChatka, zwana: „Boże Oko”.

Comments

Loading comments…