Credo (Konopnicka, 1915)

Wierzę w światła potęgę i w ducha zdobycze,Wierzę w cel życia wzniosły, święty, choć daleki,Wierzę w braterstwo ludów, w hasła tajemnicze,Które przez wrzawę dziejów wiekom dają wieki.Wierzę w dobro, co z czołem białem od promieni,Wyleczy kiedyś ziemię z jej ran i z jej cieni...Wierzę, że bohaterscy ducha pracownicyUjrzą jutrznię dni nowych ze swojej strażnicy.Wierzę, że dawne błędy żelaznym łańcuchemCiężą nad późnych wieków i wolą i ruchem.Wierzę w dziedzictwo kary, w pokutę dziejową;Wierzę, że sprawiedliwość zstąpi nam królową...Wierzę w ciszę i w spokój po gromach i burzy;Wierzę w siłę, co walcząc ze złem, się nie nuży...Wierzę, że wytrwać można mężnie i dostojnieW największej własnych uczuć i porywów wojnie.Wierzę w uścisk, co kiedyś świat połączy cały;Wierzę w nieskończoności jasne ideały,Wierzę, że z drobnych iskier, skrzesanych przez dzieje,Wielkie, wspólne ognisko ludzkości roztleje.Wierzę w przejrzyste sfery ponad wrzawą ziemi,Kędy się krzepią duchy wodami żywemi,Kędy nizkie zabiegi milkną przed obliczemWiekuistej ustawy z berłem tajemniczem...Wierzę w kwiaty nadziei, co z mogił nam wschodzą,Wierzę, że krzywd posiewy bohaterów rodzą...

Wierzę w parcie konieczne, świadome ludzkościDo potężnych idei prawa i równości...Wierzę, że błędnych komet blask zagasa zwolna,Wierzę, że ludzkość wiecznie łudzić się nie zdolna,Lecz nim dosięgnie prawdy, smutna i stęskniona,Nieraz do marnych cieniów wyciągnie ramiona.Wierzę w braterskiej dłoni uścisk i zachętę,Wierzę w duchów zbudzonych obcowanie święte...Wierzę w siłę, co stapia czyny i ofiaryNa dni nowych słoneczne, królewskie sztandary.Wierzę w orli lot ducha, co nigdy nie stoi...I »niechaj mi się stanie podług wiary mojej!«

Comments

Loading comments…