Czy marzą? (Konopnicka, 1915)
Czy marzą kiedy te czoła schylone,Które dźwigają cierniową koronęCodziennej troski nad zbladłą w łzach twarzą...Czy one marzą?Czy w tych źrenicach zamglonych rozbłyskaNiekiedy iskra wielkiego ogniska,Przy którem duchy od wieków się grzejąWspólną nadzieją?Czy te ramiona od taczek swej biedyW chwilach tęsknoty podnoszą się kiedyTam, gdzie ludzkości całej ideałyTron mają biały?Bladzi nędzarze przy cudzym warsztacie,Co zasypiają pod snów ciężką strażą,I ci, co wloką dnie w zapadłej chacie —Czy oni marzą?Czy słyszą kiedy, wśród samotnych godzinGłuchy szum wieków idących z koleiI ciche szmery tajemnych narodzinWielkich idei?Czy w odrętwieniu swojem lodowatemCzują ten płomień braterskiej miłości,Co łączy duchy nad nędzą i światemW imię przyszłości?Czy ci schyleni tak blizko do ziemiNaglą jej pochód tętnami własnemi?
I czy się czuje myśl wydziedziczonaCząstką miljona?Duchy znużone i duchy mdlejąceCzy wierzą, że się te zmroki przeważą?Czy przeczuwają jaśniejszych dni słońce?Czy one marzą?Jeśli nie — szerzej rozniećmy ognisko!Niech spotężnieje i światło i ciepło;Uściskiem bratnim rozgrzejmy tu nizkoPierś ludu skrzepłą!Jeśli nie — wyżej podnieśmy sztandary!Niech nędzarz dojrzy walczących z ciemnotąI niech dosłyszy okrzyk, pełen wiaryW jutrzenkę złotą!
Comments
Loading comments…