Dobre słowo... (Konopnicka, 1900)

Dobre słowo, dobrą wieść,Radabym wam, bracia, nieść,Jak skowronek ponad poleWzlatać, śpiewać lepszą dolę,Lepszą dolę, jasne dnie...Lecz mam w oku łzę.

U tych znanych stojąc bram,Pozdrowienie daję wam!Pieśń nadziei, uśmiech błogiNieśćbym rada w wasze progi,Wzbudzić w sercach bratni dźwięk...Lecz mam w piersiach jęk.

Na dzień jeden i na noc,Miećbym chciała cudu moc.Zimne duchy zapłomienić,Żywych porwać, słabych zmienić,Posiew jutra siać wśród pól...Lecz mam w duszy ból.

Ach, niejeden bo już rok,Zamiast słońca dał nam mrok,I niejedna pieśń nadzieiZmilkła, zgłuchła wśród zawiei,Wśród zawiei srogich burzZmilkły pieśni zórz!

Comments

Loading comments…