Emisaryusze

Cichą nocą, mroczną nocą,Gwiazdy się migocą...Nad granicą cień się słania —— Kto tam idzie? Poco?

Hej, to Józef jest Zaliwski,Z druhami swojemi —Idzie budzić orły senne,Na tej polskiej ziemi.

Idzie budzić orły senne,Krzepić senne dusze...To wysłańcy Emigracyi —To Emisaryusze!

Pieszo z Francyi i bez broni,O żebranym chlebie,Wyszli, by znów walczyć, cierpieć,Polsko ma, dla ciebie!

Cicho milczkiem się przekradli,Przez graniczne straże,Rozsypali się po kraju,Po całym obszarze...

Rozsypali się po kraju,Jak milczące cienie,A gdzie przeszli, tam się budziWolności pragnienie.

Poczuły tę wiosnę w sercach,Spostrzegły się wrogi...Biegną szukać, biegną chwytać,Trzęsą domów progi.

Nie uchodzą dobrowolniSprawy męczennicy,Po więziennych giną lochach,Lub na szubienicy.

Ale hasło już wydane!Już nad Polską całąJakimś brzaskiem, jakimś świtemNiebo rozedniało...

Emisaryusz tu był... TędyOddech tchnął swobody...Tutaj padło słowo ciche,— Nie giną narody! —

Emisaryusz... Polska całaImię to powtarza,A głowy się ze czcią chylą,Jakby u ołtarza!

Comments

Loading comments…