Idzie lirnik (Konopnicka, 1915)

Idzie lirnik, w lirę trąca,Budzi senny blask miesiąca,Srebrzącego mgły...

Lirnik siwy, lirnik staryW świecie został nie do pary:On — i pieśń — i łzy.

— »Wstańże, wstańże, druhu miły!Pójdziem razem na mogiły,Z lirą pełną dum...Już powietrze się rozpieśnia,Białem kwiatem drży czereśnia,Lasem idzie szum...

Niechaj, kto chce, noc przemarni;My dziś, stróże dwaj cmentarni,Pójdziem trzymać straż...Gdy w mogile duch zagada,Dziad mu pieśnią odpowiada...To ordynans nasz!

Sny i wróżby cichą nocąNa powietrzu się trzepocą,Jak więziony ptak...Ja je schwycę, ja dosłyszę,W lirze mojej ukołyszę,Jak nadziei znak!

Słowik w olchach klaszcze, dzwoni...Grzmi od stepów tabun koni,Ukrainny duch!...Komu noc — niech cicho zaśnie:A mnie widno, a mnie jaśnie,A mnie chwyta ruch!

Z rozwianymi idę włosy,Oczy pełne gorzkiej rosy,Piersi pełne łkań...

Po kurhanach okiem wodzę,Dzwonię w lirę mą po drodze —Kto ją słyszysz — wstań!

Cicho, cicho, wioska drzemie...Sen ogarnął całą ziemię,Długi, ciężki sen...My się tylko, my zostali,Oba srebrni, oba biali —Ja — i miesiąc ten!

Niech nam teraz do zaraniaPieśń słowicza tu podzwaniaW rozgorzały słuch...Cały w przeszłość wzięty, stojęW tę miesięczną odzian zbroję,Na kurhanie — duch!

A z perłowem zórz świtaniemStrząśniem rosy, z mogił wstaniem,Rozjaśnieni w cud...I znów pójdziem po tej ziemiZ duchy, w pieśni zaklętemi,Pójdziem między lud!...«

Idzie lirnik, w lirę trąca,Budzi senny blask miesiąca,Srebrzącego mgły...— »Wstańże, wstańże, druhu miły!Pójdziem razem na mogiłyJa — i pieśń — i ty!«

Comments

Loading comments…